Toksyna botulinowa – czy cena botoxu jest wygórowana?

Toksyna botulinowa ma znaczące miejsce w medycynie estetycznej. To dzięki niej, celebryci i celebrytki mogą cieszyć się nieskazitelną skórą bez zmarszczek. Czy jednak cena botoxu jest na kieszeń przeciętnego Kowalskiego?

Jak działa botoks?

W skrócie można napisać, że działanie toksyny botulinowej polega na paraliżu mięśnia. Ponieważ włókna mięśniowe się nie kurczą, to nie wywołują na skórze zmarszczek mimicznych. W tym miejscu warto jednak podkreślić, że botoksu nie używa się tylko do redukcji zmarszczek czy wypełnienia ust. Stosuje się go przede wszystkim w chorobach, które objawiają się nadmiernym skurczem mięśnia jak np: kręcz karku, archalazja przełyku, zez czy kurcze powiek. Zatem medycyna estetyczna tylko przejęła to, co było znane dużo wcześniej.

Wskazania i przeciwskazania

Wskazaniami do stosowania botoxu w medycynie estetycznej są przede wszystkim zmarszczki. Mimiczne, wokół ust od papierosów czy między brwiami. Przeciwwskazania to przede wszystkim ciąża, stany zapalne skóry, zaburzenia krzepnięcia krwi czy zaburzenia przewodnictwa nerwowego w mięśniach. Skutki uboczne stosowania botoxu sa raczej krótkotrwale i niezbyt uciążliwe, np: siniaki wokół miejsca iniekcji, bóle głowy czy niewielki obrzęk. Po kilku dniach same ustępują.

A jaka jest cena botoxu?

Cena botoxu waha się między 300 a 2500 tysiąca złotych. Na pierwszy rzut oka cena botoxu
może wydawać się wygórowana, jednak trzeba pamiętać, że efekty utrzymują się po kilka miesięcy. Różnica w kosztach zależy od miejsca wypełnienia i ilości zmarszczek. Najdroższe wypełnienie botoxem jest na szyi. Najtańsze natomiast, na koniuszku nosa. Botox w medycynie estetycznej został stworzony po to, aby kobiety i mężczyźni mogli na dłużej zachować młodość. Na ulicach jednak, można spotkać ofiary przesadnych praktyk z botoxem. Osoby znane, które zarabiają swoja twarzą i żyją w mieście, gdzie starość nie ma racji bytu są najbardziej narażone na przesadę. Nicole Kidman, Meg Ryan, Mickey Rourke. To tylko niektóre nazwiska osób, które ze swojej twarzy zrobiły maskę bez wyrazu. A w przypadku Meg Ryan zmianie uległy także jej rysy twarzy. Kiedyś ładna i naturalna, dzisiaj straszy sztucznością i napompowanymi ustami. Zachowujmy zatem umiar we wszystkim. Można się upiększać, ale nie za cenę maski w lustrze.